Najpierw rozchorował się syn a później ja, gorączka i wymioty wzięły syna w nocy więc pojechaliśmy do szpitala gdzie okazało się, że to angina i taki to super wyjazd nad morze mieliśmy...
Jako że w tym roku też jedziemy nad morze i to na dwa tygodnie postanowiłam zabrać ze sobą całą apteczkę, żeby nie wykupywać pół apteki na miejscu jeśli znów się coś przypałęta, tym bardziej, że dopiero co mieliśmy anginę i infekcję.
Postanowiłam zrobić i dla Ciebie ściągawkę co może się przydać na wyjeździe z malcem, bo może i Ty zastanawiasz się co zabrać. Pewnie wiele osób pomyśli że zwariowałam ale przy dziecku może się przydać dosłownie WSZYSTKO.
Wszystkie rzeczy z listy dostaniecie bez problemu w aptekach bez recepty, spis będzie według przypadłości, nie chcę pisać konkretnych nazw które używamy, każdy ma już swoje sprawdzone produkty :)
- gorączka (termometr, syrop/czopki na zbicie temperatury)
- alergia (wapno, leki przeciwhistaminowe )
- przeziębienie (tu przede wszystkim w pierwszych krokach wzmacniamy odporność)
- kaszel (syrop na kaszel najlepszy działający i na suchy i na mokry)
- katar (woda morska, maść majerankowa, sól fizjologiczna- ja do niej biorę nebulizator, aspirator/gruszka do udrożniania nosa)
- ból gardła (spray/tabletki do ssania/lizaki)
- odkażanie (spray, płyn)
- skaleczenia (plastry, bandaż, małe nożyczki)
- oparzenia (maść/pianka)
- ugryzienia (żel, pęseta do wyciągania żądeł czy kleszczy)
- biegunka/wymioty (leki hamujące dostępne dopiero od 6 roku życia, więc zostaje nam tylko nawadnianie, najlepiej elektrolitami
I najważniejsze, nigdy nie zapominajmy o lekach które są przyjmowane na stałe!
I jeśli choroba nie ustępuje nie zwlekaj z pójściem do lekarza, nie warto męczyć siebie i dziecka.
Życzymy udanych wakacji :) Trzymaj za nas kciuki żebyśmy tym razem mogli cieszyć się wakacjami po za pokojem hotelowym :)
PS. Jeśli chcesz być z nami na bieżąco zapraszam do odwiedzenia i obserwacji naszego profilu na instagramie KLIK :)


Ani! Super blog ! 3mam kciuki za powodzenie! ��..
OdpowiedzUsuńUdanych wakacji @ wcale nie zazdroszcze.. wcale wcale... bede to sobie powtarzac ��m���� Martyna
Udanych wakacji, a taka apteczka to podstawa sukcesu na wyjeździe, zwłaszcza z dzieciakami.
OdpowiedzUsuńteż bym chciał wybrać się w tym roku na wakacje tak jak Ty :) ale czy się uda?! hmm :)
OdpowiedzUsuńJa zawsze ze sobą biorę całą apteczkę, choroba zawsze bierze mnie w najmniej odpowiednim momencie ;(
OdpowiedzUsuńbardzo przydatny wpis, super :)
OdpowiedzUsuńCo do kleszczy, to polecam taki długopis z lassem. Niestety, przydał nam się już kilka razy.
OdpowiedzUsuńMyślę, że do listy możesz dopisać leki na chorobę lokomocyjną (jeśli ktoś na nią cierpi).
Pozdrawiam :)
O tak, u nas nikt nie cierpi na chorobę lokomocyjną dlatego mi umknęła, dziękuję :)
UsuńU nas zawsze pełna apteczka. Plastry, wszelkiego rodzaju leki- bez tego ani rusz :)
OdpowiedzUsuń