Nie każdy z was wie, że jestem osobą dość chorowitą, od dziecka nie opuszcza mnie astma a w wieku dojrzewania doszła jeszcze łuszczyca albo AZS – do końca nawet nie jestem zdiagnozowana mimo jeżdżenia po dermatologach i klinikach (osobiście uważam, że mam to i to).
Od dłuższego czasu twierdzę, że męczy mnie coś jeszcze i tu zaczyna się cała zabawa...
